|
AguSsiaQ |
|
|
Podstawowe informacje
|
Imię :
Agata
Płeć :
Kobieta
Wzrost :
Nie określono cm
Wiek :
14
Miasto :
szukaj a znajdziesz....
Województwo :
Lubuskie
Kolor oczu :
Niebieskie
Kolor włosów :
Blond
Budowa ciała :
Szczupły/a
|
|
|
Gdyby mężczyźni rządzili światem 2010-02-06
|
Co by sie stało gdyby męzczyzni naprawde rzadzili swiatem,
1. Święto Kobiet 8 marca zostałoby przeniesione na 29.02 (raz na cztery lata idzie to znieść)
2. Krawata można nie wiązać, rozporka nie zapinać
3. Operacja powiększenia piersi byłaby refundowana przez NFZ
4. Wszystkie kobiety miałyby to samo imię - dla uproszczenia
5. Wszystkie kobiety miałyby alergię na złoto, futra i drogie kamienie
6. W pracy chłopak który najlepiej gra w Quake automatycznie byłby wybierany na kierownika
7. Każdy telefon przerywałby połączenie po 30 sekundach rozmowy
8. Uważne wpatrywanie się w kobiecy biust na pierwszej randce byłby odbierany jako miłosne wyznanie
9. Za jazdę lewym pasem 60km/h rozstrzeliwano by na miejscu
10. Przewracanie kopniakiem stolika z szachami, warcabami lub grą monopol automatycznie oznaczałoby zwycięstwo
11. Na początku każdego wydania wiadomości prowadzący opowiadałby najnowsze sprośne kawały
12. Wynaleziono by skarpetki, które by istniały tylko w parach. Pozostawione w różnych miejscach podpełzałyby energicznie do siebie
13. Bikini byłoby najlepszym ubraniem bizneswomen. I nie bizneswomen też
14. Kobiety miałyby okres raz do roku - podczas otwarcia sezonu na ryby...
Komentarze(1)
|
|
Wierność 2010-02-06
|
Byłem szczęśliwy. Byłem tak szczęśliwy jak tylko mógłbym to sobie wyobrazić. Z moją dziewczyną spotykałem się ponad rok i w końcu zdecydowaliśmy się wziąść ślub. Moi rodzice byli naprawdę zachwyceni i pomagali nam we wszystkich przygotowaniach do naszego wspólnego życia, przyjaciele cieszyli się razem ze mną a moja dziewczyna... była jak spełnienie moich najśmielszych marzeń. Tylko jedna rzecz nie dawała mi spokoju - dręczyła i spędzała sen z powiek... jej młodsza siostra. Moja przyszła szwagierka miała dwadzieścia lat, ubierała wyzywające obcisłe mini i króciutkie bluzeczki, eksponujące krągłości jej młodego,pięknego ciała. Często kiedy siedziałem na fotelu w salonie, niby przypadkiem schylała się po coś tak, że nawet nie przyglądając się,miałem przyjemny widok na jej majteczki. To nie mógł być przypadek. Nigdy nie zachowywała się tak kiedy w pobliżu był ktoś jeszcze. Któregoś dnia siostrzyczka mojej dziewczyny zadzwoniła do mnie i poprosiła abym po drodze do domu wstąpił do nich rzucić okiem na ślubne zaproszenia. Kiedy przyjechałem była sama w domu. Podeszła do mnie tak blisko, że czułem słodki zapach jej perfum i wyszeptała, że wprawdzie będę żonaty,ale ona pragnie mnie tak bardzo... i czuje, że nie potrafi tego uczucia pohamować... i nawet nie chce. Powiedziała, że chce się ze mną tylko ten jeden raz, zanim wezmę ślub z jej siostrą i przysięgnę jej miłość i wierność póki śmierć nas nie rozłączy. Byłem w szoku i nie mogłem wykrztusić z siebie nawet jedeneg o słowa. Powiedziała "Idę do góry, do mojej sypialni. Jeśli chcesz, chodź do mnie i weź mnie,nie będę czekać długo" Stałem jak skamieniały i obserwowałem ją jak wchodziła po schodach kusząco poruszając biodrami. Kiedy była już na górze ściągnęła majteczki i rzuciła je w moją stronę. Stałem tak przez chwilę, po czym odwróciłem się i poszedłem do drzwi frontowych. Otworzyłem drzwi i wyszedłem z domu, prosto, w kierunku zaparkowanego przed domem samochodu. Mój przyszły teść stał przed domem - podszedł do mnie i ze łzami w oczach uściskał mówiąc "Jesteśmy tacy szczęśliwi, że przeszedłeś naszą małą próbę. Nie moglibyśmy marzyć o lepszym mężu dla naszej córeczki. Witaj w rodzinie!"
Morał: Zawsze trzymaj prezerwatywy w samochodzie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Komentarze(0)
|
|
RODZINKA 2010-02-06
|
(mieszkanie; w jednym końcu siedzi w fotelu rozleniwiony tato; nogi ma da podnóżku, je pop – corn, ogląda telewizor; w drugim – mama robi sobie makijaż; nuci coś pod nosem; wchodzi synek z książką)
SYNEK
Mamusiu! A co to jest? (pokazuje obrazek w książce)
MAMA
Nie widzisz, że mama jest bardzo zajęta? Idź zapytaj tatusia.
TATO
No tak! Rzucę wszystko i będę z dzieckiem obrazki oglądał! (żywo gestykuluje rozsypując pop – corn)
MAMA
Wiesz co? Ty to byś tylko siedział przed tym pudłem i oglądał te durnowate mecze! Banda idiotów. Niby dorośli ludzie a ganiają przez dziewięćdziesiąt minut za piłką!
TATO
Jak ty oglądasz te swoje telenowele, odcinek dwa miliony trzysta dwadzieścia jeden tysięcy siedemset sześćdziesiąty piąty, to ja nic nie mówię! Pokaż (bierze książkę od synka) To.. to są kości zmarłego.
SYNEK (zdziwiony)
To tylko mięsko idzie do nieba?
TATO (zniecierpliwiony)
Nie wiem! W końcu to ty chodzisz do szkoły a nie ja. No nie?
SYNEK (synek siada na podłodze obok taty; ogląda książkę...po chwili)
Tato!
TATO
Co znowu?
SYNEK
A co to znaczy, jak Indianie malują sobie twarze?
TATO
To znaczy, że wstępują na wojenną ścieżkę.
SYNEK (wystraszony)
Ojej! Tato! Mama już od godziny siedzi w łazience i maluje sobie twarz.
TATO
Ona to robi, żeby ładniej wyglądać.
SYNEK
A kiedy to zacznie działać?
TATO
Nie mam pojęcia. Idź zobacz czy już skończyła.
SYNEK (synek idzie do mamy)
Mamusiu! A z czego robi się szynkę?
MAMA
Ze świnki synku. Ze świnki.
SYNEK
A z czego konkretnie?
MAMA
Jakby ci to powiedzieć... No z pupci świnki.
SYNEK (zdezorientowany)
To dlaczego w mięsnym na rogu jest napisane: „Szynka babuni”?
MAMA (trze oko)
Ała! (do taty) Może zająłbyś się dzieckiem? Ała! Wsadziłam sobie szminkę w oko! Chodź już! Możemy iść do tego kina!
SYNEK (zdziwiony) Idziecie do kina?
TATO
Tak. Mama na pierwszej zmianie zapomniała posprzątać jedną salę. Muszę ją zawieść.
MAMA
No, Michaś! Masz tu discmena
(czyta dosłownie; wręcza synkowi discmena) Jak nas nie będzie, posłuchasz sobie bajeczki. (mama i tato wychodzą(...)Dwie godziny później wchodzą mama i tato; synek bije głową o ścianę; przy każdym uderzeniu powtarza: „chcę”)
MAMA
Michaś! Co się stało?
(zrywa słuchawki synkowi, zakłada je sobie, zamiera; tato zrywa mamie słuchawki i zakłada je sobie, zamiera; w słuchawkach słyszy głos: Chcesz, opowiem ci bajeczkę... Chcesz, opowiem ci bajeczkę... Chcesz, opowiem ci bajeczkę... Chcesz, opowiem ci bajeczkę...)
Komentarze(1)
|
|
A teraz może coś o czymś xDD 2008-08-27
|
.Pewna kobieta wybrała się na imprezę ze swoimi kolezankami. Powiedziała swojemu męzowi, ze wroci o połnocy. 'Obiecuje ci kochanie, nie wroce ani minuty pozniej'- powiedziała i wybyła. Impreza byla cudowna! Drinki, balety, znow drinki, znow balety, i jeszcze więcej
drinkow... Było tak fajnie, ze zapomniała o godzinie... Kiedy wrociła do domu była 3 nad ranem. Wchodzi do domu, po cichutku otwierając
drzwi, a tu słyszy tą wscieklą kukułkę w zegarze jak zakukała 3 razy.
Kiedy się zorientowala, ze jej maz się obudzi przy tym kukaniu,
dokonczyła sama kukac jeszcze 9 razy... Byla z siebie bardzo dumna i
zadowolona, ze chociaz pijana w cztery du*py, nagle taki dobry pomysł
przyszedł jej do glowy - po prostu uniknęła awantury z męzem...
Szybciutko połozyła się do łozka, mysląc jaka to ona jest
inteligenta! Ha
.Rano, podczas śniadania, mąz zapytał o której wróciła z imprezy,
więc mu powiedziała, ze o samiutkiej północy, tak jak mu obiecała.
On od razu nic nie powiedział, nawet nie wyglądał na podejrzliwego.
'Oh, jak dobrze, jestem uratowana....' - pomyślała i prawie otarła
pot z czoła. Moj maż, po chwili, spojrzał na mnie serio, mówiąc:
'Wiesz, musimy zmienić ten nasz zegar z kukułką'. Zbladła ze strachu,
ale pytam pokornym głosem: 'Taaaak A dlaczego, kochanie?' A on na to:
Widzisz, dziś w nocy, kukułka zakukała 3 razy, potem - nie wiem jak to
zrobiła - krzyknęła 'O kurwa!' znów zakukała 4 razy, zwymiotowała w
korytarzu, zakukała jeszcze 3 razy i padła na podłogę ze śmiechu.
Kuknęła jeszcze raz, nadepnęła na kota i rozwaliła stolik w salonie. A
potem, powaliła się koło mnie i kukając ostatni raz - puściła se
głośnego bąka i szybko zaczęła chrapać........"
Komentarze(5)
|
|
Wiara....w nas...xSS 2008-08-24
|
Pewnego razu, dwóch małych chłopców zaprzyjaźnionych, jeździło na łyżwach po małym zamarzniętym stawku. Był wieczór zimny i chmurny. Dzieci bawiły się spokojnie, nagle lód załamał się i jeden z chłopców wpadł do wody. Staw nie był głęboki, ale woda zaczęła w dziurze zamarzać, pokrywając otwór.
Drugi chłopiec wrócił na brzeg, porwał największy znaleziony kamień i pobiegł tam, gdzie jego mały przyjaciel wpadł do stawu. Zaczął uderzać lód kamieniem z całych sił i w końcu udało mu sie go rozbić. Uchwycił rękę przyjaciela i pomógł mu wydostać się z wody... Gdy zjawili sie strażacy i zobaczyli co się stało, zastanawiali się zdumieni: "Jak to ten chłopiec zrobił? Lód był gruby i mocny, jak chłopczyk mógł go rozbić?"
W tym momencie pojawił się jakiś starzec i powiedział: "Wiem jak to zrobił!"
"Jak?" -spytali.
Staruszek odpowiedział: "Nie było przy nim nikogo ostrzegającego go: 'To ci się nie uda...' "
Komentarze(0)
|
|